Wzór Hottingera czyli jak obliczyć przewidywane roczne zapotrzebowanie na paliwo gazowe

Chyba nigdy nie zapomnę pierwszych miesięcy mojej pracy, kiedy zostałem rzucony na głęboką wodę. Przynajmniej tak mi się wtedy wydawało. Jednak teraz, kiedy wracam myślami do całej sytuacji to z perspektywy czasu, wydaje się być ona dziecinnie prosta. Ale wtedy nie była. Kiedyś było to dla mnie ogromne wyzwanie. A o co konkretnie chodzi? Oczywiście o wzór Hottingera!

Inwestycja, której dotyczy dzisiejszy wpis nie była zbyt skomplikowana. W końcu chodziło o zwykły budynek mieszkalny jednorodzinny. Obiekt, który w całości miał być ogrzewany przy pomocy grzejników. Obiekt, w którym miał się znajdować kocioł gazowy, przeznaczony właśnie na cele jego ogrzewania oraz przygotowania ciepłej wody użytkowej. Zatem w czym problem?

Jak mawiał Goethe, wszystko jest trudne zanim stanie się łatwe. I nie inaczej było tym razem. Zwłaszcza z chwilą, kiedy usłyszałem zza biurka głos kolegi: “Kuba, weź wypełnij wniosek o warunki na gaz.” Założę się, że nie jedna osoba chciałaby zobaczyć wtedy moją minę… 🙂

Wzór Hottingera, czyli o co w ogóle chodzi?

Powiem szczerze – nigdy wcześniej tego nie robiłem i była to dla mnie zupełna nowość. Niemniej jedna, nie było wyjścia i trzeba było to zrobić. Była to też najwyższa pora, abym w końcu się tego porządnie nauczył! Natychmiast rozpocząłem poszukiwania. I o ile samo znalezienie wniosku do wypełnienia nie było problematyczne, o tyle ilość stron czy informacji, które wniosek ten zawierał sprawiło, że rytm mojego serca nieco się zwiększył…

Jednak wbrew pozorom, z początku wszystko szło mi dość sprawnie. Problemy zaczęły się nieco później, kiedy musiałem wpisać przewidywane roczne zapotrzebowanie na paliwo gazowe. Możesz się teraz jedynie domyślić, jakie były moje kolejne słowa, które wyszeptałem pod nosem. 🙂

Nie miałem zielonego pojęcia, w jaki sposób mogę tą wartość w ogóle obliczyć. Na szczęście mamy XXI wiek, dlatego pierwszą rzeczą, którą wtedy zrobiłem było skorzystanie z zawsze pomocnego wujka Google. Jednak szybko zostałem sprowadzony na ziemię… Po przeczytaniu kilku artykułów, dowiedziałem się, że mogę do tego wykorzystać wzór Hottingera. Ale… nikt, nigdzie nie podawał co to jest w ogóle za wzór! No i fajnie, niby coś wiadomo, ale tak naprawdę dalej gówno wiadomo. 🙂

Jak obliczyć roczne zapotrzebowanie na paliwo gazowe?

Teraz, z perspektywy czasu jestem już nieco mądrzejszy. Wzór Hottingera pozwala wyznaczyć przewidywaną ilość paliwa, która jest niezbędna na potrzeby ogrzewania danego obiektu w ciągu jednego okresu grzewczego, czyli np. w ciągu jednego roku. Co więcej, wzór ten ma następującą postać:

    \[ B = \frac{86400 \cdot Q \cdot Sd \cdot y \cdot a}{Q_{i} \cdot \eta_{w} \cdot \eta_{s} \cdot (t_{i} - t_{e})} \]

  • B – roczne zapotrzebowanie na paliwo, kg/r
  • Q – zapotrzebowanie na moc cieplną w całym obiekcie, kW
  • Sd – liczba stopniodni okresu grzewczego
  • y – współczynnik zmniejszający, zależny od sposobu eksploatacji urządzenia
  • a – współczynnik zwiększający stosowany w pierwszych sezonach ogrzewania, za pomocą którego uwzględnia się dodatkową moc cieplną na suszenie budynku i pokrycie strat ciepła przez nieotynkowane ściany zewnętrzne
  • Qi – wartość opałowa paliwa, kJ/kg
  • ɳw – sprawność urządzenia c.o. z uwzględnieniem sprawności kotłów i wewnętrznej sieci w budynku
  • ɳs – sprawność zewnętrznej sieci przewodów, którymi doprowadza się nośnik ciepła z kotłowni do poszczególnych budynków
  • ti – średnia temperatura wewnętrzna budynku obliczona jako średnia ważona wszystkich wartości temperatury we wszystkich pomieszczeniach w budynku, °C
  • te – obliczeniowa temperatura powietrza zewnętrznego w danej strefie klimatycznej, °C

Zatem tak jak już w tym momencie się pewnie domyślasz, wzór Hottingera pozwala określić roczne zapotrzebowanie obiektu na paliwo gazowe dla ogrzewania. A ponieważ Inwestorzy życzyli sobie w budynku właśnie kocioł gazowy, a kuchenka miała być elektryczna to tej wartości wtedy potrzebowałem!

Wzór Hottingera w praktyce

I w tym właśnie momencie, na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że wróciłem z dalekiej podróży. W końcu wiedziałem jakiego równania muszę użyć, aby poznać wartość, na której tak bardzo mi wtedy zależało. Jednak do końca wcale tak nie było… Już po krótkiej chwili, uświadomiłem sobie kolejny, równie istotny problem. Skąd ja wezmę te wszystkie parametry, które się w tym wzorze znajdują?

I o ile określenie pierwszego parametru, tj. zapotrzebowania na moc cieplną dla całego budynku, nie stanowiło większego problemu, o tyle nie miałem najmniejszego pojęcia, w jaki sposób mogę określić liczbę stopniodni. Co więcej, nie miałem w ogóle zielonego pojęcia, czym są te całe stopniodnie!

Ale po kolei. Powiedziałem Ci przed momentem, że zapotrzebowanie na moc cieplną dla budynku nie było problemem. A dlaczego nie było? Ponieważ wartość tą byłem wstanie obliczyć przy pomocy odpowiednich programów. W tym przypadku były to programy od firmy Instalsoft. Wystarczyło trochę czasu, abym się dowiedział, że obciążenie cieplne budynku wynosi 7,9 kW. A więc pierwszy parametr był już znany!

Liczba stopniodni

Jednak zabawa dopiero się rozpoczynała… Kolejną wartością, którą musiałem poznać była ilość stopniodni. Może Cię zaskoczę, ale pojęcie, które jest dzisiaj określanie stopniodniem, miało swój początek w rolnictwie. 🙂 Zostało ono użyte w pracy Richarda Strachey’a, gdzie wprowadził on pojęcie temperatury skumulowanej i bazowej.

W dużym skrócie związane one były z temperaturą powietrza, po której przekroczeniu następowała nieprzerwana wegetacja roślin. Później jednak praca Strachey’a został wykorzystana w nieco innej branży i tak jak się domyślasz, posłużyła ona do wyznaczania zapotrzebowania energii na potrzeby ogrzewania budynków.

Na przestrzeni lat powstało wiele metod, które pozwalają określić liczbę stopniodni dla poszczególnych rejonów. Tak, parametr ten jest ściśle związany z danym obszarem geograficznym! I chociaż nic nie stoi na przeszkodzie, aby wykorzystać do obliczeń metodę Eurostat’a czy Hitchin’a, to na potrzeby regionów Polski można zrobić coś zupełnie innego…

Istnieją pewne dane, które określają liczbę stopniodni dla poszczególnych województw w Polsce. Jest tutaj tylko jedno ale… Dane te zostały sporządzone w przeszłości, na podstawie starego podziału administracyjnego naszego kraju. Czyli innymi słowy, zawierają one nie 16 województw jak ma to miejsce obecnie, ale 49 województw. Co więcej, musisz też wiedzieć, że dane te przyjmują do obliczeń pewne założenia. Oczywiście dane te są dostępne tutaj.

I teraz tak, ponieważ przedmiotowa inwestycja była zlokalizowana w Ciężkowicach, w grę wchodziło stare województwo tarnowskie. Zatem korzystając z powyższej tabeli, szybko odczytałem, że liczba stopniodni dla tego właśnie województwa wynosi 3800. I tym właśnie sposobem, kolejny parametr przestał być dla mnie tajemnicą! 🙂

Współczynnik zmniejszający oraz zwiększający zużycie paliwa

Skoro liczba stopniodni była mi już znana, musiałem iść za ciosem. Kolejne dwie wartości, jakie musiałem odnaleźć dotyczyły pewnych, jakże tajemniczo brzmiących współczynników. Na początku zająłem się współczynnikiem zmniejszającym, który jest zależny od sposobu eksploatacji urządzenia. Współczynnik ten należy odczytać z poniższej tabeli.

Sposób użytkowania ogrzewaniay
Bez przerwy lecz z osłabieniem nocą0,95
Z przerwą do 10 godzin w ciągu doby0,82
Z przerwą do 16 godzin w ciągu doby0,75

Oczywiście w przypadku budynku mieszkalnego jednorodzinnego, należało założyć, że instalacja grzewcza będzie działać bez przerwy, ale z osłabieniem nocnym. W końcu nie jest tajemnicą, że większość osób całkowicie wyłącza lub w znaczny sposób ogranicza dopływ czynnika do grzejników w okresie nocnym. Zatem zgodnie z powyższą tabelą, w tym przypadku przyjąłem wartość tego parametru równą 0,95.

No dobra, a co z drugim współczynnikiem? Co z współczynnikiem zwiększającym, który jest stosowany w pierwszych sezonach ogrzewania i za pomocą którego uwzględnia się dodatkową moc cieplną na suszenie budynku oraz pokrycie strat ciepła przez nieotynkowane ściany zewnętrzne? Jego również należy przyjąć z pewnej tabeli.

Konstrukcja budynkuSezon ogrzewania
IIIIII i następne
Budynki otynkowane i nieotynkowane z cegły lub kamienia1,251,001,00
Budynki otynkowane z betonu, żelbetu lub betonów lekkich1,201,051,00
Budynki nieotynkowane z betonu, żelbetu lub betonów lekkich1,201,151,10

Jednak na chwilę się tutaj zatrzymajmy. Zauważ, że współczynnik ten uwzględnia dodatkowe zwiększenie mocy grzewczej w pierwszych latach eksploatacji danego obiektu. W późniejszym okresie nie ma już potrzeby, aby tą moc dalej zwiększać. Dlatego też postanowiłem nie uwzględniać tej wartości w moich obliczeniach i przyjąłem ten parametr na poziomie 1. Dzięki temu nie będzie on w żaden sposób wpływał na wynik.

Wartość opałowa gazu

I tym sposobem dochodzimy do wartości opałowej paliwa, czyli w tym, konkretnym przypadku gazu ziemnego wysokometanowego. Ok, a więc w jaki sposób należy określić wartość opałową takiego paliwa? Na początek spójrzmy na Rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 2 lipca 2010 r. w sprawie szczegółowych warunków funkcjonowania systemu gazowego…

Dlaczego akurat na to Rozporządzenie? Ponieważ zgodnie z jego wymaganiami, ciepło spalania gazu ziemnego wysokometanowego, określanego obecnie symbolem E, a dawniej GZ-50, nie może być mniejsze od wartości 34 MJ/m3. Ale… musimy tutaj zwrócić uwagę na kilka, bardzo ważnych rzeczy!

Po pierwsze, ciepło spalania nieznacznie się różni od wartości opałowej. Niemniej jednak zauważ, że przyjmując do obliczę wartość zgodną z wyżej wymienionym Rozporządzeniem, zakładamy pewien margines bezpieczeństwa. Dlaczego? Ponieważ ciepło spalania gazu, podobnie jak liczba stopniodni, jest różna dla poszczególnych regionów Polski. Niemniej jednak, wartość ta nie może być mniejsza niż te 34 MJ/m3.

Dodatkowo zwróć uwagę, że wartość, którą definiuje Rozporządzenie, została określona w MJ/m3, a ja do obliczeń potrzebowałem przejść na kJ/kg. Czyli innymi słowy, musiałem odnieść tą wartość nie do jednego metra sześciennego, ale do jednego kilograma gazu. Aby to zrobić, potrzebowałem oczywiście podzielić 34 MJ/m3 przez gęstość gazu. Ale czy zaskoczę Cię, jeżeli wspomnę, że parametr ten również nie jest stały? 🙂

Gęstość gazu

Tak, gęstość gazu jest wartością zmienną, która zależy od kilku czynników. Niemniej jednak, możemy założyć, że wartość ta zawiera się w przedziale od 0,72 kg/m3 do 0,76 kg/m3. Na potrzeby moich obliczeń, przyjąłem wartość średnią, czyli wartość na poziomie 0,74 kg/m3. Zatem w kolejnym kroku mogłem sobie już obliczyć wartość opałową gazu w odniesieniu do jednego kilograma.

    \[ {Q_{i} = \frac{34}{0,74} = 45,95 \  \frac{MJ}{kg} \  = \  45945,95 \  \frac{kJ}{kg}\]

Jednak w tym momencie chciałbym dodać coś jeszcze, aby przekazać Ci maksymalnie dużo informacji… Powiedziałem przed momentem, że wartość opałowa jak też i ciepło spalania gazu nieco się od siebie różnią i zależą od danego rejonu Polski. Zagadnienie to bardzo dokładnie wyjaśniam w moim kursie projektowania instalacji grzewczych. Dlatego zupełnie za darmo chciałbym Ci tutaj udostępnić jedną z lekcji mojego kursu, dotyczącą tego właśnie zagadnienia.

P.S. Informacje dotyczące ciepła spalania i wartości opałowej gazu zaczynają się od 10:22 poniższego filmu. 🙂

PROJEKTOWANIE INSTALACJI GRZEWCZYCH OD A DO Z
Jeżeli chciałbyś dołączyć do kursu on-line, gdzie od samych podstaw nauczysz się projektować instalacje grzewcze, dowiesz się jak dobrać pętle ogrzewania podłogowego, będziesz umiał zrównoważyć system i wiele, wiele więcej, a przy tym otrzymać do niego dożywotni dostęp to możesz to zrobić teraz.
TAK, CHCĘ DOŁĄCZYĆ DO KURSU
Tak, chcę dokonać zamówienia
(Kliknij, aby przejść do bezpiecznego formularza)
P.S. Aktualnie cena kursu jest o 50% niższa niż powinna. Nie mogę jednak zagwarantować, że jeśli wrócisz tutaj później... to cena wciąż będzie taka sama.

Sprawność urządzenia c.o. z uwzględnieniem sprawności kotłów i wewnętrznej sieci w budynku

Nie będę ukrywał, że kolejny parametr, który musiałem określić, przysporzył mi nie lada problemów. Sprawność urządzenia c.o. z uwzględnieniem sprawności kotłów i wewnętrznej sieci w budynku… Kolejny raz z moich ust wyszło parę niecenzuralnych słów. I po raz kolejny musiałem skorzystać z pomocy wujka Google…

Pierwsze wyniki wyglądały dość optymistycznie. Co więcej, byłem święcie przekonany, że już za chwilę będę mógł się zająć kolejnym parametrem, jaki posiada wzór Hottingera. Ale nic z tych rzeczy. Szybko i brutalnie ponownie zostałem sprowadzony na ziemię… Dlaczego? Ponieważ po odwiedzeniu kilkudziesięciu stron internetowych udało mi się znaleźć tylko i wyłącznie jedną tabelę…

Znamionowa moc cieplna kotłów
[ kW ]
Ogólna sprawność urządzenia centralnego ogrzewania
wodneparowe
kokswęgielkokswęgiel
< 290,550,500,560,53
29 ÷ 1160,560,520,590,54
116 ÷ 5820,580,530,610,56
> 582-0,55-0,59

I tak jak widzisz, na pierwszy rzut oka powyższa tabela wydaje się pomocna. W końcu zawiera informacje dotyczące sprawności urządzeń instalacji centralnego ogrzewania. Ale diabeł tkwi w szczegółach. W sumie tak jak zawsze. 🙂 Zauważ, że powyższa tabela zawiera co prawda współczynniki, których wtedy szukałem, ale przy założeniu, że spalanym paliwem będzie węgiel lub koks. A ja potrzebowałem gazu ziemnego…

Co ma wspólnego wzór Hottingera z charakterystyką energetyczną budynku?

Oczywiście musiałem dalej drążyć temat. I wtedy właśnie, zupełnym przypadkiem trafiłem na coś, co było dla mnie zupełną nowością. Mowa oczywiście o charakterystyce energetycznej budynku. A dlaczego Ci o tym mówię? Ponieważ to tam właśnie znalazłem rozwiązanie, którego tak bardzo pragnąłem.

Ale po kolei. Obecnie sposób obliczania charakterystyki energetycznej budynku określa Rozporządzenie Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 27 lutego 2015 r. w sprawie metodologii wyznaczania charakterystyki energetycznej budynku lub części budynku oraz świadectw charakterystyki energetycznej (Dz. U. 2015 poz. 376). Jednak sytuacja, o której Ci tutaj opowiadam miała miejsce lata temu, kiedy obowiązującym aktem prawnym było rozporządzenie o podobnej nazwie, ale pochodzące z 2008 roku (Dz. U. 2008 nr 201 poz. 1240).

Na podstawie tamtego aktu prawnego, można było wyznaczyć średnią, sezonową sprawność całkowitą systemu grzewczego budynku wg pewnego wzoru.

    \[ \eta_{H,tot} = \eta_{H,g} \cdot \eta_{H,s} \cdot \eta_{H,d} \cdot \eta_{H,e} \]

  • ɳH,tot – średnia sezonowa sprawność całkowita systemu grzewczego budynku – od wytwarzania (konwersji) ciepła do przekazania w pomieszczeniu
  • ɳH,g – średnia sezonowa sprawność wytworzenia nośnika ciepła z energii dostarczanej do granicy bilansowej budynku (energii końcowej)
  • ɳH,s – średnia sezonowa sprawność akumulacji ciepła w elementach pojemnościowych systemu grzewczego budynku (w obrębie osłony bilansowej lub poza nią)
  • ɳH,d – średnia sezonowa sprawność transportu (dystrybucji) nośnika ciepła w obrębie budynku (osłony bilansowej lub poza nią)
  • ɳH,e – średnia sezonowa sprawność regulacji i wykorzystania ciepła w budynku (w obrębie bilansowej budynku)

Oczywiście obecne Rozporządzenie również daje taką możliwość, ale użyte w nim wzory są nieznacznie inne. Niemniej jednak, abym mógł oddać w pełni całą sytuację pozwól, że do dalszej części obliczeń wykorzystam stare, już nie obowiązujące rozporządzenie.

Średnia sezonowa sprawność całkowita systemu grzewczego budynku

Tak jak widzisz powyżej, aby można było obliczyć średnią, sezonową sprawność całkowitą systemu grzewczego budynku, trzeba znać składowe sprawności instalacji. Jednak z tymi współczynnikami sprawa była już dożo łatwiejsza.

Wszystkie te wartości zostały zdefiniowane w odpowiednich tabelach, zawartych w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 6 listopada 2008 r. w sprawie metodologii obliczania charakterystyki energetycznej budynku stanowiącej samodzielną całość techniczno – użytkowa oraz sposobu sporządzania i wzorów świadectw ich charakterystyki energetycznej. Dlatego w tym momencie nic nie stało na przeszkodzie, abym mógł obliczyć parametr, na którym mi zależało.

    \[ \eta_{H,tot} = 0,89 \cdot 1 \cdot 0,97 \cdot 0,93 = 0,80 \]

I tym właśnie sposobem poznałem kolejną zmienną, która była wymagana przez wzór Hottingera! Niemniej jednak, zakładam, że możesz się zastanawiać, dlaczego do powyższych obliczeń przyjąłem właśnie takie, a nie inne parametry. Oczywiście wszystko Ci wyjaśnię tak, aby było to dla Ciebie jasne. Ale ponieważ wpis ten i tak już w tym momencie nie należy do najkrótszych pozwól, że wyślę Ci taką wiadomość na maila.

Oczywiście jeżeli jesteś już zapisany na moją listę mailingową, to w ciągu najbliższych dni otrzymasz ode mnie taką wiadomość. Jeżeli natomiast jeszcze się do niej nie zapisałeś to możesz to zrobić poniżej.

Co więcej, postanowiłem, że wyślę Ci na maila jeszcze jedną, dodatkową wiadomość. Będzie ona związana z obliczeniami średniej, sezonowej sprawności całkowitej dla systemu ogrzewania dla tego samego przypadku, ale na podstawie obowiązującego rozporządzenia. 🙂

Sprawność zewnętrznej sieci przewodów, którymi doprowadza się nośnik ciepła z kotłowni do poszczególnych budynków

Ok, ponieważ większość parametrów była już mi znana, przyszedł czas, abym zajął się trzema, ostatnimi wartościami. Pierwszą z nich była sprawność zewnętrznej sieci przewodów, którymi doprowadza się nośnik ciepła z kotłowni do poszczególnych budynków.

Od razu mogę Ci powiedzieć, że wartość tej sprawności ustala się najczęściej szacunkowo w przedziale od 0,5 do 0,8. Ale w moim przypadku sytuacja była nieco inna. W tym, konkretnym przypadku nie mogłem sobie pozwolić na przyjęcie którejkolwiek z powyższych liczb…

Zauważ, że parametr ten dotyczy sieci przesyłowej, którą transportuje się czynnik grzewczy z kotłowni do innych budynków. Ale ja przecież zajmowałem się budynkiem mieszkalnym jednorodzinnym. Obiektem, który posiadał własną kotłownię oraz instalację, która w żaden sposób nie wykraczała poza jego ściany zewnętrzne.

Zatem jaką wartość potrzebowałem tutaj przyjąć, aby mieć pewność, że stosując wzór Hottingera przeprowadzę poprawne obliczenia? Oczywiście była to wartość na poziomie 1! Dlaczego? Ponieważ taka liczna w żaden sposób nie wpływała na obliczenia.

Temperatury, które są potrzebne, aby zastosować wzór Hottingera

Ostatnie dwa parametry, które były mi niezbędne dotyczyły temperatur powietrza. Na samym początku musiałem wyznaczyć średnią temperaturę wewnętrzną budynku i obliczyć ją jako średnią ważoną wszystkich wartości temperatur w pomieszczeniach.

Tutaj sprawa była prosta. Wystarczyło tylko wziąć pod uwagę temperatury obliczeniowe we wszystkich pomieszczeniach oraz ich powierzchnie. Następnie nic nie stało na przeszkodzie, aby określić średnią ważoną temperatury wewnętrznej budynku. Wynosiła ona 19,4°C.

No dobra, a co jeżeli chodzi o obliczeniową temperaturę powietrza zewnętrznego? Ona jest ściśle związana ze strefami klimatycznymi Polski, które zostały określone w polskiej normie PN-EN 12831:2006 Instalacje ogrzewcze w budynkach — Metoda obliczania projektowego obciążenia cieplnego, która obecnie jest normą wycofaną. Norma ta zakłada podział polski na 5 stref grzewczych, zgodnie z poniższym rysunkiem.

Rys. 01. Podział terytorium Polski na strefy klimatyczne[1]Polski Komitet Normalizacyjny, PN-EN 12831:2006 (wersja polska), Instalacje ogrzewcze w budynkach – Metoda obliczania projektowego obciążenia cieplnego, wydanie 06.2006..

Dodatkowo, norma ta ściśle definiuje obliczeniową temperaturę powietrza zewnętrznego jak i średnią roczną temperaturę tego powietrza, dla każdej z tych pięciu stref. Wartości te zostały przedstawione w poniższej tabeli.

Strefa klimatycznaProjektowana temperatura zewnętrzna
[ °C ]
Średnia roczna temperatura zewnętrzna
[ °C ]
I-167,7
II-187,9
III-207,6
IV-226,9
V-245,5

Ponieważ inwestycja, którą się wtedy zajmowałem była zlokalizowana w Ciężkowicach koło Tarnowa, wg przedmiotowej normy była to III strefa klimatyczna Polski. A co konkretnie to dla mnie oznaczało? Ano to, że obliczeniowa temperatura zewnętrzna w tej strefie dla okresu zimowego wynosiła -20°C.

Obliczenia końcowe

Zatem tak jak możesz zauważyć, w tym momencie posiadałem już wszystkie, niezbędne parametry, abym mógł wykorzystać wzór Hottingera w pełni i obliczyć przewidywane roczne zapotrzebowanie na paliwo gazowe dla budynku.

    \[ B = \frac{86400 \cdot 7,9 \cdot 3800 \cdot 0,95 \cdot 1}{45945,95 \cdot 0,8 \cdot 1 \cdot (19,4 - (-20))} = 1701,43 \  \frac{kg}{rok}\]

Dzięki temu poznałem wartość, na której tak bardzo mi zależało. Ale na tym jednak temat się nie skończył… Chwilę po tym jak zastosowałem wzór Hottingera wróciłem do warunków i chciałem wpisać wynik obliczeń do odpowiedniego pola. Ale w polu tym musiałem podać zapotrzebowanie gazu nie w kg/rok, ale w m3/rok…

Zatem wynik ten trzeba było nieco przekształcić. Musiałem go podzielić przez gęstość gazu ziemnego wysokometanowego, którą tak jak na pewno pamiętasz, przyjąłem na poziomie 0,74 kg/m3.

    \[ B = \frac{1701,43}{0,74} = 2299,23 \  \frac{m^{3}}{rok} \]

I dopiero w tym właśnie momencie, po wielu trudach i licznych przekleństwach mogłem śmiało stwierdzić, że problem został rozwiązany. Dzięki temu byłem wstanie wpisać poprawną wartość w odpowiednie pole wniosku, ale co ważniejsze, wiedziałem już jak ją obliczyć w przyszłości!

Przypisy

Przypisy
1 Polski Komitet Normalizacyjny, PN-EN 12831:2006 (wersja polska), Instalacje ogrzewcze w budynkach – Metoda obliczania projektowego obciążenia cieplnego, wydanie 06.2006.